Kategorie

Test pianina Yamaha CLP-585

Ucieszyłem się kiedy dowiedziałem się, że mam możliwość przetestować pianino cyfrowe Yamahy. Miałem z nim kontakt już na targach MusicMesse, ale wtedy nie było czasu aby przyjrzeć się bliżej tej konstrukcji. Chwila spędzona z instrumentem skłoniła mnie do następującej refleksji: "wszystkie, absolutnie wszystkie pianina cyfrowe w budżecie do 5 tyś. powinny przeprosić CLP za używanie nazwy pianino cyfrowe". Nie rozumiałem nigdy tego, po co powstają tak drogie cyfrowe pianina, skoro to i tak imitacje i zawsze tak będzie. Yamaha do tanich nie należy, ale ma do zaoferowania naprawdę wiele. 

 

Wygląd:

Pianino jest nie da się ukryć piękne. Ma to, za co kochamy instrumenty akustyczne z najwyższej półki, czyli czarny lakier o wysokim połysku. Prezentuje się rewelacyjnie i będzie pasowało wszędzie. Kiedy siadasz za takim instrumentem i podczas gry sobie go oglądasz, to frajda jest jeszcze większa, a o tym, że Twoje słuchanie instrumentu jest inne już nie wspominam. Jest coś w tym, że śliczny instrument ładniej brzmi w uszach grającego, ale w przypadku CLP-585 to nie złudzenie, gdyż jego brzmienie jest znakomite. 

 

Yamaha postawiła w tym instrumencie na detale. Detale, które mają dać odczucie kontaktu z akustycznym instrumentem. Jeśli mamy lakier poliestrowy na wysoki połysk w kolorze czerni, to cóż jeszcze można zrobić? Uwaga niespodzianka. Kiedy zakończymy grę i chcemy zamknąć klapę chroniącą klawiaturę, wystarczy, że ją puścimy, to klapa nie zjedzie uderzając z hukiem - jak to ma miejsce w tanich pianinach - a delikatnie opuści się lekko zamykając. Szał :). 

Jeszcze jeden zachwyt lakierem. Kiedy pianino jest czyste, to wszystko się w nim odbija :).

Złącza:

Yamaha posiada dwa porty USB: jeden w celu magazynowania danych, a drugi jako port MIDI. Klasyczne MIDI: IN, OUT, THRU również jest, a zaraz obok mamy gniazdo dla dodatkowego kontrolera nożnego. W komplecie mamy stereofoniczne wyjście: L/R, R oraz Aux In, schowane są pod klawiaturą, a więc nie trzeba nurkować za instrument aby cokolwiek podłączyć. 

 

Dwa wyjścia słuchawkowe wbudowano w dolną część klawiatury i w tym rejonie znajdziemy uchwyt na słuchawki. To dobre rozwiązanie, gdyż mają one swoje miejsce i są bezpieczne. 

Klawiatura:

Producent zastosował klawiaturę drewnianą NWX. Jest ona pokryta syntetyczną kością słoniową, aby zminimalizować pocenie się palców na klawiszach. Yamaha deklaruje, że do klawiatur używa się specjalnie osuszonego drewna. Klawiatura wygląda jakby żywcem wyciągnięta z akustycznego instrumentu, a więc należy im wierzyć. Posiada ona również trzy czujniki optyczne, a mechanizm klawiatury został wyposażony w przeciwwagę klawiszy wraz z symulacją młotka. Producent nie podaje informacji o wymyku, ale repetycja klawiatury jest bardzo dobra, a kiedy do tego dodamy fachowe brzmienie to mamy już pełnię. Noemi nie interesują dane techniczne. Usiadła do pianina i stwierdziła, że gra się na nim jak na akustycznym pianinie, na którym ćwiczyła w szkole. W ćwiczeniówce było pianino akustyczne Yamahy, ale pomijam ten szczegół :). Klawiatura ma możliwość wybrania stopnia twardości, tak więc jeśli nam zbyt ciężko, to zawsze możemy "poluzować" i "zmiękczyć" klawiaturę. Oprócz tego, że jest ona drewniana to również jest progreswyna, czyli cięższa na dole, a u góry lżejsza. 

 

Brzmienie:

Pianino posiada aż 256 głosów polifonii, co daje nam gwarancję nie zatkania modułu brzmieniowego. W instrument zaimplementowano brzmienia dwóch doskonałych fortepianów akustycznych: CFX oraz Bösendorfer Imperial. Miałem to szczęście być w Lusławicach w Europejskim Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego, gdzie mogłem dotknąć CFX'a oraz Bösendorfer'a. Dwa wspaniałe instrumenty i gdybym miał zdecydować, który z nich miałby u mnie stanąć w salonie, to miałbym spory orzech do zgryzienia. Całe szczęście nie mam takich problemów i cieszę się, że z pomocą przychodzi sampling. Kiedy byłem w Lusławicach stał tam również bohater dzisiejszego testu i mogłem porównać je względem siebie i przyznam, że brzmieniowo testowany instrument jest blisko, chociaż wszystko zależy od omikrofonowania instrumentu. Te dwa fortepiany znajdziemy w CLP-585 i brzmią bardzo dobrze. Instrument posiada na panelu czołowym 48 brzmień, ale kiedy zajrzymy na koniec listy to wyświetli nam się zakładka XG, czyli dostęp do 480 brzmień oraz 14 zestawów perkusyjnych. Skupiłem się na panelowych, gdyż te są podstawą instrumentu, a próbkę brzmień z XG pokażę w dalszej części testu. 

Oto próbki:

Yamaha posiada wiele możliwości wpłynięcia na brzmienie fortepianowe. Brzmienie bogate jest w takie efekty jak np. rezonans strun, rezonans pedału, czy też Key-Off. Za rezonans strun odpowiada technologia VRM (Virtual Resonance Modeling), która analizuje takie czynniki jak ilość wciśniętych klawiszy siłę nacisku na nie, oraz stopień nacisku pedału. 

Oto jak brzmi rezonans strun:

Dla podniesienia realizmu brzmienia, zastosowano efekt Key-Off czyli charakterystyczny dźwięk, który słyszymy w momencie powracania młotka na swoje miejsce. 

Próbka:

 

Producent dał również możliwość dodawania składowych harmonicznych do brzmień fortepianowych, za pomocą funkcji Harmonic Cont.

Próbka:

 

Jak wynika z powyższego, Yamaha mocno się przyłożyła do tego, aby pomóc użytkownikowi wykrzesać z instrumentu jak najwięcej. Wyobraźmy sobie sytuację, że chcemy mocno przytłumić brzmienie. W CLP-585 to nie problem, a stłumić je możemy naprawdę do mega ciemnego, zamkniętego fortepianu, aż do przesadnie rozjaśnionego.  

Oto próbka funkcji Brightness:

 

Wracając do tematu brzmień, to CFX i Bösendorfer brzmią genialnie, a współgranie ich z klawiaturą sprawia, że czujesz to brzmienie pod palcami. To nie jest tak, że producent dał fajną klawiaturę i doposażył w dobre brzmienia, współgranie klawiatury z modułem brzmieniowym jest wzorowe. 

Oto próbki brzmień głównych fortepianów Yamahy:

 

Jedyne do czego można mieć zastrzeżenia to jak zwykle u Yamahy do brzmienia Pianina ze smyczkami i pochodnych. O dziwo smyczki są bardzo fajne, ale znów szybko wygasają i nie da się ich na stałe przytrzymać pedałem, a więc pozostaje ćwiczenie gry legato. 

Pedały:

Tak jak w pianinie akustycznym CLP-585 otrzymało 3 pedały, które działają analogicznie jak w klasycznym instrumencie i oferują również funkcję pół pedału.

Próbka:

Dano również możliwość wyłączenia pedału podtrzymującego dźwięk i zostawienie samego efektu damper resonance, to tak w ramach eksperymentu. 

Próbka:

Możliwe jest również używanie pedału w celu wyzwolenia odtwarzacza, a nawet sterowanie PitchBendem.

Najfajniejsze jest to, że pedał działa z podobnym oporem do pedału akustycznego instrumentu. Odpowiada za to funkcja GP Response. Takie niuanse sprawiają, że obcowanie z tym instrumentem daje komfort gry jak na akustycznym pianinie. 

Procesor efektów:

Jak na pianino cyfrowe, sfera procesora efektów została potraktowana dość okazale. Yamaha dysponuje 3 procesorami efektów działającymi niezależnie. Pierwszy odpowiedzialny jest za kreowanie efektów przestrzennych Reverb. Oto lista algorytmów:

  • Recital Hal
  • Concert Hall 
  • Chamber 
  • Cathedral 
  • Club 
  • Plate

Próbka:

 

Drugim blokiem efektów jest Chorus, który oferuje trzy algorytmy:

Trzeci blok oferuje dużo więcej, gdyż znajdziemy tam Delay, Phaser, Rotary, a nawet Auto-Wah. Szczegółowa lista poniżej:

  • Damper Resonance 
  • DelayLCR 
  • DelayLR 
  • Echo 
  • CrossDelay 
  • Symphonic 
  • Rotary 
  • Tremolo 
  • VibeRotor 
  • AutoPan 
  • Phaser 
  • AutoWah

Próbka:

Nagłośnienie:

Nagłośnienie instrumentu jest bardzo skuteczne. Głośniki rozmieszczono w miejscach z których naturalnie rozchodzi się dźwięk. Dwa głośniki niskotonowe umieszczono pod stołem klawiaturowym oraz kilka pod klapą pianina. Maskuje je osłona. Od razu dopowiem, że górna klapa nie otwiera się, jak w przypadku np. Casio AP-450. Warto wspomnieć o dolnych głośnikach. By zapewnić masywne brzmienie zabudowano je w specjalnym pudle, które dodatkowo wzmacnia brzmienie. Całość gra bardzo dobrze. Nagłośnienie nie krzyczy, a gra bardzo przyjemnie i do pokoju 20 m2 spokojnie wystarczyło ze sporym zapasem. Ja osobiście wolę grać ciszej, ale jeśli chcesz dać nieco więcej mocy to CLP Cię nie zawiedzie. Testowany model został wyposażony w funkcję poprawiania brzmienia nagłośnienia IAC, które sprawia, że niskie dźwięki będą słyszalne przy małym poziomie głośności. Producent zadbał również o osoby korzystające ze słuchawek. Przy pomocy SP Optimizer można poprawić stereofonię, sprawiając, że instrument stanie się jeszcze bliższy w odsłuchu. 

 

Metronom/Rytmy:

Yamaha dała nam oprócz klasycznego metronomu sekcję z rytmami. Nie jest ich dużo bo 20, ale pokrywają większość kategorii, w których będziemy chcieli zagrać i tak mamy:

  • Pop/ Rock
  • Jazz
  • Latin
  • Świąteczne
  • Dziecięce

Pograłem troszeczkę z nimi i z pewnością będą źródłem inspiracji. Nie ma tu różnych odmian danego rytmu, ale mamy wstęp i zakończenie.

Posłuchajcie mojej krótkiej improwizacji. Prawa ręka to brzmienie Fortepianu akustycznego plus FM Piano, a w lewej ręce bass i do tego podkład rytmiczny:

Odtwarzacz/ Rejestrator:

Odtwarzacz czyta pliki Audio Wav oraz MIDI i radzi sobie z nimi bez problemu. 

Oto plik MIDI i tutaj krótkie demko brzmień XG:

 

Rejestrator z kolei również nagra nam plik MIDI oraz WAV. Zaskoczeniem dla mnie była możliwość nagrywania na (uwaga!) 16 ścieżkach, a mając do dyspozycji pakiet ponad 400 brzmień XG otwiera się przed nami droga do komponowania kompletnych utworów.  

Zakończenie:

CLP-585 występuje również w wersji matowej, jednak lakierowana robi niesamowite wrażenie. Radość z grania była ogromna, a frajdę miał każdy kto tylko nas odwiedził. Pianino waży 90.5 kg, ale można je zdemontować na kilka części, przez co transport nie jest kłopotem. Na uwagę zasługują świetne brzmienia fortepianowe oraz piano FM i Rhodesy. Reszta brzmień również trzyma poziom. Szkoda tylko tych smyczków, ale nie tylko Yamaha robi ten błąd, myśląc chyba, że kieruje instrument przede wszystkim do klasyków. Ciężko doszukać się wad tego pianina. Mnogość funkcji spowodowała, że trzeba przebić się przez kilkustronicowe Menu, ale to kwestia do ogarnięcia po chwili. Jeśli szukasz pianina, które doskonale imituje je wyglądem, a przy tym świetnie gra i masz troszkę gotówki, to CLP-585 powinien spełnić Twoje oczekiwania.

 

Instrument do testów dostarczył Dystrybutor Yamaha Polska.